O takich dwóch co skropliło tlen
W XIV w. naukowcy wiedzieli, że podobnie jak ciecze przy pomocy wysokiej temperatury możemy doprowadzić do zmiany stanu skupienia na gazowy tak gazy po poddaniu niskim temperaturom możemy doprowadzić do skroplenia. Wyzwanie stanowiła jednak grupa gazów nazywana gazami trwałymi, które przez lata stawiały opór tej tezie. Do gazów tych należały między innymi azot, tlenek węgla jak również i tlen. Głównym wyzwaniem było osiągnięcie wystarczająco niskich temperatur aby doprowadzić wyżej wymienione gazy do przejścia z fazy gazowej w ciekłą. W tamtych latach do obniżenia temperatury stosowano metodę polegającą na podwyższeniu ciśnienia w zamkniętym zbiorniku, a następnie gwałtownemu obniżeniu, co powodowało również szybkie ochłodzenie gazu w środku. Przy pracy z niektórymi gazami był to proces niebezpieczny i naukowcom często zdarzały się wypadki. Dwójkom śmiałków, którzy nie przestraszyli się tego ryzyka byli krakowscy uczeni Zygmunt Wróblewski i Karol Olszewski. Byli oni profesorami chemii i fizyki i wspólnie pracowali na Uniwersytecie Jagielońskim. To właśnie oni po wielu próbach 5 kwietnia 1883r. jako pierwsi ludzie w historii skutecznie skroplili tlen. Aby tego dokonać musieli obniżyć temperaturę do -183 stopni Celcujsza. Jak się okazało tlen po przejściu w stan ciekły jest bezbarwną i bardzo reaktywną substancją. Niedługo potem udało im się również skroplić inne gazy, takie jak azot, tlenek węgla i powietrze. Substancje te wykorzystywane są do dzisiaj. Ciekły tlen znalazł swoje zastosowanie między innymi jako utleniacz paliwa rakietowego, a ciekły azot do krioterapii i kriochirurgi w medycynie, mrożenie i przechowywanie żywności oraz przy obróbce metali.



